Blog zapoznający z tematem mizoandrii. Propagujący mizoandrię. Ociekający mizoandrią. Mizoandryczny aż do szpiku kości.
Kategorie: Wszystkie | porady wszelakie | rozrywka | złote myśli
RSS
poniedziałek, 16 kwietnia 2007
Molestowanie na uczelniach

Ostatnio została podniesiona przez jedną z Czytelniczek bardzo ważna kwestia molestowania seksualnego na uczelniach. Moja rada w takiej sytuacji jest jedna: nagłaśniać. Wielu wykładowców bezkarnie molestuje swoje studentki, tylko dlatego, że całe środowisko akademickie nie wie, a raczje nie chce wiedzieć przymykając na to oczy. Gdy tę karygodną sprawę podnosi tylko jedna lub dwie osoby, łatwo je uciszyć. Sami oprawcy też wybierają na swoje ofiary osoby ciche i nieśmiałe. Takie, które nie będa się bronić, ani nie będą szukać potem pomocy tylko będą cierpieć w milczeniu. A ja chciałabym to milczenie przerwać. Ogłaszam akcję outowania zboczeńców. Nie będziemy siedzieć cicho! Proszę wpisujcie tutaj nazwiska osób, o których wiecie na pewno, że dokonują takich czynów. Proszę jednak o wiarygodność, gdyż nie chcemy tutaj szkalować dobrego imienia niewinnych osób.

Ja pozwolę sobie zacząć:

1. prof. Robert Saciuk, Instytut Psychologii, Uniwersytet Wrocławski

20:13, warrior_princess
Link Komentarze (9) »
wtorek, 10 kwietnia 2007
Sławną być...

Najdroższe Panie!

Wchodzimy na przeglądarkę Google i wpisujemy 'mizoandryczny' - na drugim miejscu powinien Wam się wyświetlić właśnie mój blog.

Brawa, kwiaty, kurtyna!

22:28, warrior_princess
Link Dodaj komentarz »
Poradnik dla źle zakochanych cz. II

Dzisiaj druga część obiecanego już wcześniej poradnika dla źle zakochanych. Tym razem zajmiemy się przypadkiem, gdy obiekt naszych westchnień pracuje razem z nami w tym samym pokoju. W takim wypadku mamy 2 wyjścia zależne od sytuacji. 

Sytuacja 1: Gdy praca, którą wykonujemy jest nudna i nisko opłacana.

Rozwiązanie: Po prostu szukamy nowej pracy – ciekawszej i lepiej płatnej! J 

Sytuacja 2: Gdy już mamy ciekawą i dobrze płatną pracę.

Rozwiązanie: Szkoda by było rezygnować z takiej pracy dla jakiegoś obszczymura. A skoro nie możemy przebywać w tym samym pokoju co w/w osobnik, należy doprowadzić do tego, by to on był zmuszony tę pracę zmienić (najlepiej na nudną i nisko opłacaną – bo tylko na taką zasługuje podgatunek mężczyzn). By do tego doprowadzić należy nauczyć się podkładać tzw. świnie. Np. gdy jesteśmy wspólnie odpowiedzialni za jakiś projekt, wykonujemy swoją część, ale tak by utrudnić maksymalnie wykonanie części przez naszego partnera. Z opóźnień w pracach wykręcamy się Zespołem Napięcia Przedmiesiączkowego lub złamanym paznokciem. Przed szefową (jak macie szefa mężczyznę, to lepiej zmieńcie pracę – przecież nikt nie chce być kierowany przez głupszego od siebie) udajemy niewiniątko i pokazujemy jak dużo robimy dla projektu, a wszelkie niepowodzenia zwalamy na obszczymura. Generalnie dążymy do tego, by nasz kolega został wylany z pracy, najlepiej dyscyplinarnie. 

To tyle. Nie będę się teraz rozwodzić na temat różnego rodzaju świń, które można podkładać innym. Może wrócimy do tego innym razem. Chodziło mi głównie o pokazanie kierunku działania, a inwencję pozostawiam Wam – Wspaniałym Kobietom.

22:15, warrior_princess , porady wszelakie
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 02 kwietnia 2007
Kolejna porcja rozrywki

Z okazji wczorajszego Prima Aprilis pozwolę sobie dzisiaj na kolejny seksistowski żart pod adresem facetów. Ostatnio był wpis na temat obszczymurów, więc dowcip będzie o sikaniu na stojąco.

Bogini (bo niby czemu Bóg miałby być mężczyzną? - totalnie idiotyczny pomysł) przywołała do siebie Adama i Ewę i pyta się:

- Mam do rozdania 2 rzeczy. Pierwsza z nich to sikanie na stojąco. Kto z Was chce sikać na stojąco?

- Ja! Ja! - wyrywa się pierwszy Adam.

- Dobrze, Ty Adamie będziesz sikał na stojąco. To teraz, Ewo, został mi już do rozdania tylko wielokrotny orgazm.

21:35, warrior_princess , rozrywka
Link Komentarze (2) »