Blog zapoznający z tematem mizoandrii. Propagujący mizoandrię. Ociekający mizoandrią. Mizoandryczny aż do szpiku kości.
Kategorie: Wszystkie | porady wszelakie | rozrywka | złote myśli
RSS
środa, 24 października 2007
Złota myśl
Gdyby mężczyźni mogli zachodzić w ciążę, aborcja byłaby sakramentem.
13:48, warrior_princess , złote myśli
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 20 sierpnia 2007
Miejsce mężczyzny jest przy garach
http://pl.youtube.com/watch?v=36iNMV3_E8s
11:41, warrior_princess , rozrywka
Link Komentarze (4) »
niedziela, 13 maja 2007
Chromosom prawdę Ci powie

Dzisiaj w prosty sposób uzasadnię tezę, że kobieta jest stworzeniem wyższego rzędu niż mężczyzna. Generalnie stwierdzenie to jest dogmatem, więc nie powinno wymagać udowadniania, niemniej jednak jest parę niedowiarków, którzy za nic mają sobię tę odwieczną prawdę. Dlatego im dedykuję ten wpis. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

Każdy kto skończył choćby szkołę podstawową, wie, że mężczyźni tym różnią się od kobiet, że zamiast dwóch chromosomów X posiadają tylko jeden chromos X oraz drugi chromosom Y. Proszę popatrzeć jak wygląda chromos Y - jest to chromosom X bez jednej nóżki. Stąd należy wyprowadzić wniosek, że mężczyzna jest wybrakowaną kobietą, tak jak Y jest wybrakowanym X. W tej jednej jedynej nóżce skupiona jest przewaga kobiet nad mężczyznami. Nikt chyba nie zaprzeczy, że skoro kobiety mają więcej materiału genetycznego, to są istotami genetycznie wyższymi od mężczyzn. Ileż to ważnych informacji może zawierać jedna nóżka chromosomu? Jest to pytanie retoryczne, bo życie codzienne dostarcza nam niezłomnie wiele dowodów wyższości rasy kobiecej nad rasą męską. Widząc stado pijanych kibiców (płci męskiej, a jakże!) drących się jak stado koczkodanów, nie mamy żadnych wątpliwości, co do ich bliskiego związku z w/w małpą. [W tym miejscu chciałabym przeprosić wszystkie koczkodany za niefortunne porównanie z chołotą zwaną popularnie mężczyznami.]

Ktoś może w tym miejscu zrobić głupią uwagę na temat tego, że mężczyźni mają przecież dodatkową nóżkę, tylko nie w chromosomie, ale na zewnątrz ciała (oczywiście tak głupia uwaga mogłaby pochodzić tylko i wyłącznie od jakiegoś obszczymura). Otóż, posiadanie organów płciowych na zewnątrz ciała jest totalną głupotą. Część ta jest narażona na negatywny wpływ czynników zewnętrznych oraz na różnego rodzaju urazy, a co za tym idzie, osobnik taki może zostać tej części ciała w ogóle pozbawiony... i już nie będzie miał dodatkowej nóżki. To jest kolejny dowód na to, że kobiety są istotami wyższymi niż mężczyźni. Nas jest trudniej pozbawić organów rodnych, tak ważnych dla każdego żyjącego stworzenia.

 Mam nadzieję, że ten krótki wykład przekonał pozostałą jeszcze (nie wiadomo z jakich przyczyn) garść niedowiarków, do tego że kobiety mają przewagę nad obszczymurami.

21:42, warrior_princess
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 16 kwietnia 2007
Molestowanie na uczelniach

Ostatnio została podniesiona przez jedną z Czytelniczek bardzo ważna kwestia molestowania seksualnego na uczelniach. Moja rada w takiej sytuacji jest jedna: nagłaśniać. Wielu wykładowców bezkarnie molestuje swoje studentki, tylko dlatego, że całe środowisko akademickie nie wie, a raczje nie chce wiedzieć przymykając na to oczy. Gdy tę karygodną sprawę podnosi tylko jedna lub dwie osoby, łatwo je uciszyć. Sami oprawcy też wybierają na swoje ofiary osoby ciche i nieśmiałe. Takie, które nie będa się bronić, ani nie będą szukać potem pomocy tylko będą cierpieć w milczeniu. A ja chciałabym to milczenie przerwać. Ogłaszam akcję outowania zboczeńców. Nie będziemy siedzieć cicho! Proszę wpisujcie tutaj nazwiska osób, o których wiecie na pewno, że dokonują takich czynów. Proszę jednak o wiarygodność, gdyż nie chcemy tutaj szkalować dobrego imienia niewinnych osób.

Ja pozwolę sobie zacząć:

1. prof. Robert Saciuk, Instytut Psychologii, Uniwersytet Wrocławski

20:13, warrior_princess
Link Komentarze (9) »
wtorek, 10 kwietnia 2007
Sławną być...

Najdroższe Panie!

Wchodzimy na przeglądarkę Google i wpisujemy 'mizoandryczny' - na drugim miejscu powinien Wam się wyświetlić właśnie mój blog.

Brawa, kwiaty, kurtyna!

22:28, warrior_princess
Link Dodaj komentarz »
Poradnik dla źle zakochanych cz. II

Dzisiaj druga część obiecanego już wcześniej poradnika dla źle zakochanych. Tym razem zajmiemy się przypadkiem, gdy obiekt naszych westchnień pracuje razem z nami w tym samym pokoju. W takim wypadku mamy 2 wyjścia zależne od sytuacji. 

Sytuacja 1: Gdy praca, którą wykonujemy jest nudna i nisko opłacana.

Rozwiązanie: Po prostu szukamy nowej pracy – ciekawszej i lepiej płatnej! J 

Sytuacja 2: Gdy już mamy ciekawą i dobrze płatną pracę.

Rozwiązanie: Szkoda by było rezygnować z takiej pracy dla jakiegoś obszczymura. A skoro nie możemy przebywać w tym samym pokoju co w/w osobnik, należy doprowadzić do tego, by to on był zmuszony tę pracę zmienić (najlepiej na nudną i nisko opłacaną – bo tylko na taką zasługuje podgatunek mężczyzn). By do tego doprowadzić należy nauczyć się podkładać tzw. świnie. Np. gdy jesteśmy wspólnie odpowiedzialni za jakiś projekt, wykonujemy swoją część, ale tak by utrudnić maksymalnie wykonanie części przez naszego partnera. Z opóźnień w pracach wykręcamy się Zespołem Napięcia Przedmiesiączkowego lub złamanym paznokciem. Przed szefową (jak macie szefa mężczyznę, to lepiej zmieńcie pracę – przecież nikt nie chce być kierowany przez głupszego od siebie) udajemy niewiniątko i pokazujemy jak dużo robimy dla projektu, a wszelkie niepowodzenia zwalamy na obszczymura. Generalnie dążymy do tego, by nasz kolega został wylany z pracy, najlepiej dyscyplinarnie. 

To tyle. Nie będę się teraz rozwodzić na temat różnego rodzaju świń, które można podkładać innym. Może wrócimy do tego innym razem. Chodziło mi głównie o pokazanie kierunku działania, a inwencję pozostawiam Wam – Wspaniałym Kobietom.

22:15, warrior_princess , porady wszelakie
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 02 kwietnia 2007
Kolejna porcja rozrywki

Z okazji wczorajszego Prima Aprilis pozwolę sobie dzisiaj na kolejny seksistowski żart pod adresem facetów. Ostatnio był wpis na temat obszczymurów, więc dowcip będzie o sikaniu na stojąco.

Bogini (bo niby czemu Bóg miałby być mężczyzną? - totalnie idiotyczny pomysł) przywołała do siebie Adama i Ewę i pyta się:

- Mam do rozdania 2 rzeczy. Pierwsza z nich to sikanie na stojąco. Kto z Was chce sikać na stojąco?

- Ja! Ja! - wyrywa się pierwszy Adam.

- Dobrze, Ty Adamie będziesz sikał na stojąco. To teraz, Ewo, został mi już do rozdania tylko wielokrotny orgazm.

21:35, warrior_princess , rozrywka
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 marca 2007
Poradnik dla źle zakochanych - cz. I

Dzisiaj obiecany już wcześniej poradnik dla tych, które (o zgrozo!) zakochały się w mężczyźnie (Ohyda. Dziewczyny, jesteśmy z Wami!) 

Podam przykład biurowy, czyli gdy obiekt naszych westchnień jest naszym kolegą z pracy. W części pierwszej tego poradnika zajmiemy się sytuacją, gdy ów osobnik pracuje w innym pokoju niż nasz. Inne przypadki będą omówione później. 

Co można zrobić w takiej sytuacji?: 

Rozwiązanie hard-core’owe:Popełniasz samobójstwo. Nie polecam – kto będzie czytał mój blog, gdy Ty się zabijesz? 

Rozwiązanie mniej hard-core’owe:Zabijasz jego. Również odradzam, ponieważ jako kobieta dostaniesz za ten czyn o wiele większy wyrok niż dostałby facet (dowiedzione naukowo). Chociaż w więzieniu będziesz miała okazję przebywać głównie w towarzystwie kobiet J 

Pozostaje nam więc tylko stawić czoła niepoprawnemu politycznie uczuciu. Pomocne może być tu kilka zasad, które zamieszczam poniżej. 

Zasada nr 1:

Staramy się go unikać. Nie odpowiadamy na maile, szybko mijamy go na korytarzu. Gdy się zapyta czemu się tak dzieje, wymigujemy się dużą ilością pracy, która powinna była być zrobiona na wczoraj. 

Zasada nr 2:

Staramy się nie przebywać w kuchni w tym samym czasie. Wiadomo, za nim woda na herbatę się zagotuje, mija kilka minut, a my jesteśmy skazane na przebywanie w jednym pomieszczeniu z w/w osobnikiem. Stare przysłowie mówi „Co z oczu, to z serca”, więc trzymajmy się tej zasady. Lepiej w ogóle zrezygnujmy z gorących napojów lub posłużmy się koleżankami z pokoju, by wiedzieć, kto aktualnie przebywa w kuchni.Pamiętajmy również o tym, że na baczności musimy mieć się najbardziej w trakcie owulacji. Wtedy jest nam najtrudniej oprzeć się wdziękom innych osób, w tym przypadku mężczyzny. Dlatego polecam przebywanie w towarzystwie kobiet. Może uda nam się jakąś poderwać. 

Zasada nr 3:

By nie myśleć o nim, polecam DUUUŻO pracy. To działa generalnie na wszystkie troski.Gdy jednak to nie pomoże, można pokusić się o biczowanie. Niestety trudno określić skuteczność tej terapii. Generalnie, nie polecam pijawek.  

A do tego medytujemy, medytujemy i jeszcze raz medytujemy. 

Gdy medytacja nie pomaga, staramy się jak najczęściej bywać w klubie lesbijskim i wyrywać jakąś dziewczynę, choćby na jedną noc. UWAGA!!! Podczas seksu krzyczymy JEJ imię, a nie JEGO (o ile oczywiście znamy jej imię). 

Powodzenia Dziewczyny! Trzymam kciuki!

21:09, warrior_princess , porady wszelakie
Link Komentarze (2) »
sobota, 17 marca 2007
Obszczymury

Dzisiaj poruszymy ważny problem, aczkolwiek zupełnie pomijany w przeróżnego rodzaju dyskusjach. Chodzi o zgubne skutki sikania na stojąco, co oczywiście jest domeną mężczyzn. Obszczymury te mają w zwyczaju załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne gdzie popadnie i gdzie ich właśnie „przyciśnie”. Przykrą konsekwencją tego niecnego procederu, jest odrażający zapach uryny dolatujący z każdej bramy. Czy ktoś z Was pomyślała, jak piękny byłby świat, gdyby nie było facetów? Miasto pachniałoby zupełnie inaczej. Przejście przejściem podziemnym nie byłoby tak przykre, jak bywa obecnie, a w bramach można by się całować, co nie jest pozbawione romantyzmu. 

Dlatego wszystkim obszczymurom mówimy stanowcze NIE.

Nie będzie facet szczał nam w bramie! Precz z obszczymurami!

23:10, warrior_princess
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 marca 2007
W ramach rozrywki

Zapewne większość w Was zna setki seksistowskich kawałów na temat kobiet. Z tego powodu dla równowagi zamierzam zamieszczać na tym blogu seksistowskie kawały na temat mężczyzn.

Życzę miłej zabawy!

- Czym różni się mężczyzna od litery Q?

- Niczym. I jedno i drugie to zero z małym ogonkiem.

Po opowiedzeniu tego kawału patrzymy na reakcje mężczyzn. Jeżeli którys z nich się nie śmieje, zarzucamy mu brak poczucia humoru. Mówimy, że przecież dowcip jest zabawny, i że nie wiemy o co mu chodzi (to wtedy, gdy się obrazi).

PS: Mam dzisiaj problemy z edycją bloga. Widać, że stronę tę tworzyli mężczyźni.

13:35, warrior_princess , rozrywka
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2